sobota, 25 sierpnia 2012

prościej już się chyba nie da...

.. czyli deser wyszperany przez moją Siedmiolatkę w książce C is for Cooking. Wykonanie wspólne.




Gruszki w czekoladowym sosie.


Stopiłyśmy 50 g ciemnej czekolady (razem z łyżką śmietanki kremówki) w kąpieli wodnej, pokroiłyśmy gruszkę w cząstki i się delektowałyśmy aromatycznym owocem umaczanym w gęstym sosie...


7 komentarzy:

  1. Tak prosto i tak pysznie. Podoba mi się Wasz wspólny deserek:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może i proste, ale jakie dobre... owoce i czekolada to świetne połączenie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. mam czekolade, mam gruszki.. na co jeszcze czekam? ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię gruszki, i jako deser i jako dodatek do mięs. Prosty przepis, ale dobry pomysł.pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pochwała prostoty :)) dla mnie gruszka z gorzką czekoladą i płatkami migdałowymi obok połączenia z serem pleśniowym i orzechami jest najlepszą konstelacją :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, przedstaw się. Miło mi wiedzieć z kim rozmawiam.